konkursy-ksiazkowe blog

Twój nowy blog

Wpisy w kategorii: Bez kategorii

Konkurs

20 komentarzy
Moi Drodzy.
W dzisiejszym konkursie do wygrania książka Katarzyny Sarnowskiej „Smak życia„.
„Smak życia” to pełna humoru opowieść o kobiecie, książce i marzeniu. Blisko czterdziestoletnia Kalina Dąbrowska postanawia w końcu odmienić swoje życie i sięgnąć po więcej. Okazuje się jednak, że to co jej najbardziej utrudnia osiągnięcie tego o czym marzy to nie przeszkody zewnętrzne, lecz te, które tkwią w niej samej. Książka zachęca do przemiany, bawi i dodaje otuchy.

ZADANIE KONKURSOWE:

W komentarzu poniżej opisz w kilku zdaniach: jaki smak ma Twoje życie.
CZAS TRWANIA KONKURSU:
Konkurs trwać będzie od 21.01.2010r. – 24.01.2011r. (włącznie)
Wyniki konkursu ogłosimy 25.01.2011r.
NAGRODA W KONKURSIE:
Nagrodą w konkursie jest jeden egzemplarz książki „Smak życia” autorstwa Katarzyny Sarnowskiej wraz z autografem autorki i dedykacją.
Zwycięzców wybierze administracja Książki Moja Miłość
Wszystkich niezdecydowanych zapraszamy na stronę autorki:

http://www.katarzynasarnowska.pl/
 w której znaleźć możecie galerie zdjęć, recenzje do książki oraz wywiady z autorką.

Witajcie czas na kolejny konkurs. Wyniki poprzedniego konkursu ogłosimy na naszym FB Książki Moja Miłość już w niedziele tymczasem zachęcam Was do odprężenia się, otwarcia umysłów i stworzenia specjalnie dla nas wiersza lub krótkiego opowiadania. Co wy na to? Jesteście Gotowi?

Zadanie Konkursowe:
W komentarzu poniżej zamieść swój wiersz lub krótkie opowiadanie. Powinno ono składać się z max 2000 znaków. W wierszu/opowiadaniu użyj co najmniej 3 z podanych niżej wyrazów:
Księgarnia Selkar, książki, praca, poczta, znaczek, recenzje, zakładki, reklama, kawa, herbata, biurko, Radek, forum, muzyka, e-booki, audiobooki, film, konkurs, dom, kot, piłka, drzewo, podłoga, komputer, regały, biblioteczka.
Nagroda:
Nagrodą w konkursie jest Bon o wartości 30 zł na zakupy w  Księgarni Internetowej Selkar.pl do wykorzystania do końca stycznia.
Termin:

Konkurs potrwa od 15.01.2011r. – 20.01.2011r. (włącznie)
Ogłoszenie wyników 21.01.2011r.
Wyniki zostaną ogłoszone na FB Książki Moja Miłość

Sponsorem nagrody jest Księgarnia Selkar.pl

Moi Drodzy czas na kolejny konkurs. 



Zadanie konkursowe:

Dokończ zdanie: Gdybym miał/a zagadkowy uśmiech…..
Każdy z Was może podać tylko jedną odpowiedź.
Czas trwania konkursu:

Na Waszą kreatywna odpowiedź czekamy od 10.01.2011r. do 14.01.2011r. (włącznie)

Ogłoszenie wyników odbędzie się do 16.01.2011r. 

Nagrody:
Sponsorem nagród jest www.matras.pl
Do dzieła! ;-)

KONKURS

24 komentarzy

Witajcie!

Pragnę Was zachęcić do kolejnego naszego konkursu! Tym razem do wygrania trzy książki, które ufundowała nam Księgarnia Jack
ZADANIE KONKURSOWE:
„Aby do czegoś dojść… trzeba wyruszyć w drogę” – to tytuł jednej z książek do zdobycia w naszym konkursie. Napisz w kilku zdaniach poniżej gdzie chciałbyś wyruszyć w drogę i co zwiedzić. Spośród Waszych odpowiedzi administracja strony ” Książki Moja Miłość ” wybierze trzy, które zostaną nagrodzone książkami.
CZAS TRWANIA KONKURSU:
Konkurs potrwa od 03.01.2011 do 8.01.2011 ( włącznie)
Ogłoszenie wyników najpóźniej w poniedziałek 10.01.2011r.
NAGRODY W KONKURSIE:   
2 Miejsce: „Świnie w salonie” Frank Hammond i Ida Mae
3 Miejsce: „Człowiek fascynująca istota” Werner Gitt

KONKURS

16 komentarzy

Kochani! 

Już niedługo wyniki naszego poprzedniego konkursu. Tym czasem chciałabym Was zachęcić do udziału w kolejnym naszym konkursie! Ponieważ za oknem mróz i śnieg chciałabym wraz z Wami przenieść się na chwil kilka w obszary gorącej Afryki, gorącego piasku i ciepłego klimatu afrykańskiego. Jesteście gotowi ? 

ZADANIE KONKURSOWE:
1. Wejdź na stronę autorki książki „Żar Sahelu” Agnieszki Podoleckiej: www.podolecka.com
2. Na stronie autorki znajdź zakładkę: fotograficzna podróż wśród Żaru Sahelu
3. Wybierz spośród przedstawionych tam na fotografiach jedno miejsce w którym chciałabyś się znaleźć (np. Dłubanki na Nigrze) i napisz w kilku zdaniach w komentarzu poniżej dlaczego tam właśnie chciałbyś się teraz zaleźć.
CZAS TRWANIA KONKURSU:
Konkurs trwać będzie od 27.12.2010r. – 1.01.2011r. (włącznie)
Wyniki konkursu ogłosimy 3.01.2011r.
NAGRODA W KONKURSIE:
Nagrodą w konkursie jest jeden egzemplarz książki „Żar Sahelu” autorstwa Agnieszki Podoleckiej wraz z autografem autorki.
Wszystkich niezdecydowanych zapraszamy do przeczytania fragmentu książki: „Żar Sahelu”  ;-)
Zwycięzcę wybiorą administratorzy „Książki Moja Miłość”

Moi Drodzy czas na kolejny konkurs. 

Tym razem spróbuje Was namówić do stworzenia jakiegoś wiersza niekoniecznie rymowanego.
Zadanie konkursowe:

W komentarzu poniżej zamieść swój wiersz, krótkie opowiadanie. Powinno ono sładać się z max 2000 znaków. W wierszu/opowiadaniu użyj conajmniej 4 z podanych niżej wyrazów:

święta, zima, boże narodzenie, książka, sanki, choinka, świece, opłatek, księgarnia, bombki, mikołaj, rodzina, kulig, barszcz, zakupy, prezenty, kominek, jemioła, dzwony, stół, obrus, gwiazda, wieczór, kolędy, śpiew, aniołek, stajenka.

Pod wierszem/opowiadaniem umieść link do jednej z książek, którą można znaleźć w księgarni www.matras.pl, i jest tematycznie związana ze świętami.

Czas trwania konkursu:

Konkurs potrwa od 17.12.2010 do 23.12.2010r.(włącznie) 

Ogłoszenie wyników odbędzie się po świętach czyli 27 grudnia 2010r.
Nagrody:
Sponsorem nagród jest www.matras.pl
Do dzieła! ;-)

Witajcie!

Dziś chciałabym Was zaprosić na konkurs, który organizujemy wraz z www.matras.pl 


                                                   
ZADANIE KONKURSOWE:
Zapoznaj się najpierw z regulaminem konkursu
Wejdź na www.matras.pl, zaloguj się i napisz recenzję dowolnej książki.
Link do swojej recenzji umieść w komentarzu poniżej.

NAGRODA:

Nagrodą w konkursie są jak zawsze wasze ulubione książki:

1. Miejsce: Pakiet książkowy (Orędzie. Czas przyszłościTajemnice SaharyOrędzie. Tajemnica przyszłości - Robert T. Preys)
2. Miejsce: książka „Tajemnice Sahary” – Robert T.Preys
3. Miejsce: Książka „Afrykańskie i inne zmyślenia” – Zbigniew Sawicki

TERMIN:

Konkurs trwać będzie od 9.12.2010r. – 15.12.2010r. (włącznie)
Zwycięzców wybiorą Administratorzy strony Książki Moja Miłość

Sponsorem Wszystkich nagród są Księgarnie Matras.

Oczywiście biorąc udział w naszym konkursie bierzecie udział w konkursie Księgarni Matras i macie możliwość zdobycia tam nagród.
                 

Czas na ogłoszenie wyników!

Tym razem wybór nie był taki prosty Wasze odpowiedzi były fantastyczne!

Książkę „Uciec przed cieniem” Ewy Kopsik otrzymują:

Justyna za komentarz: Uciec przed cieniem…ale po co? lepiej się z nim zmierzyć, zmierzyć z samym sobą… oraz

 - Sebastian za komentarz: Uciec przed cieniem to znaczy zburzyć mur zbudowany wokół marzeń, które inni uznali za nierealne do spełnienia. 

Wszystkim bardzo dziękuję za udział. Z Zwycięzcami skontaktujemy się mailowo.
Już niedługo kolejny konkurs!

Konkurs

23 komentarzy

Witajcie!

Chciałabym Was bardzo serdecznie zaprosić do naszego kolejnego konkursu w którym jak zwykle mamy dla Was fantastyczne nagrody książkowe.

Zadanie konkursowe:
Na tym blogu w komentarzu poniżej dokończcie zdanie „Uciec przed cieniem to znaczy…” Czekam na Wasze odpowiedzi. Postarajcie się zmieścić w 15 wyrazach.

Termin:
Od 09.11.2010r. – 12.11.2010r. (włącznie)
Zwycięzców ogłosimy 13.11.2010r.

Aby wziąć udział w konkursie wystarczy:
- w komentarzu poniżej zamieścić swoja odpowiedź
- maxymalna ilość słów do wykorzystania to: 15
- pamiętajcie by pod wypowiedzią się podpisać podając imię i nazwisko

Nagrodą w konkursie są:
Dwa egzemplarze książki autorstwa Ewy Kopsik „Uciec przed cieniem” wydanych przez Wydawnictwo Innowacyjne Novaeres

Życzę powodzenia!


Kochani!

Czas na rozwiązanie naszego konkursu w którym do wygrania była książka Marcina Pilisa ” Łąka umarłych „

Nagrodę otrzymuje: Piotr Ziomber


Tym razem przy wyborze zwycięzcy pomogła mi Monika Walas, która czasem pisze do Wan na „Książki Moja Miłość „

Wszystkim bardzo dziękuję za udział w konkursie i zapraszam do następnego już niedługo. Poniżej zwycięskie opowiadanie


Moją bohaterką będzie Kasia z „Nakarmić Wilki” Marii Nurowskiej, dziewczyna z Warszawy która bada życie wilków. To jedna z ciekawszych postaci z książek, które ostatnio przeczytałem, a z która się identyfikuję z racji tego, iż sam wychowałem się w Beskidzie Niskim i wiele razy słyszałem wycie wilków oraz je widywałem. 


Kasia zaprosiła mnie do małej miejscowości, abym w ciągu jednego dnia poznał jej pasję – wilki.Podchodziłem do tego pomysłu z dystansem, ale w końcu wyraziłem zgodę. Przyjaźniliśmy się od lat, więc znałem ją na tyle, aby wiedzieć że na odmowę nie mam szans. I tak paręnaście godzin później znalazłem się w Bieszczadach, środek,a królestwo Kasi okazało się bardzo surowym domkiem letniskowym bez żadnych wygód. Umówiliśmy się że nad ranem wyjdziemy aby zobaczyć i poczuć więcej jak mawia Kasia…Warunki prowizoryczne bardzo skąpe, praktycznie żyła jak mnich. Ale była szczęśliwa, a ja chciałem poznać tajemnicę jej szczęścia.
-Wstawaj, wstawaj….- czuję czyjeś szarpanie i powoli otwieram oczy….musimy już iść – Kasia dodała ciszej usuwając dłoń z mojego barku i patrząc na mnie
- No dobrze…- powiedziałem przeciągając się na łóżku i wzrokiem szukając kubka gorącej herbaty. Kasia jakby wiedząc o co mi chodzi rzuciła krótkie „ubieraj się i wychodzimy” zakładając grubą kurtkę i zabierając skórzaną czarną torbę.

W jej oczach zobaczyłem rodzaj ekscytacji, którego nigdy wcześniej u niej nie widziałem, a przecież jedliśmy razem z niejednego pieca, wiec tym bardziej tego nie próbowałem zrozumieć. Parę minut później wyszliśmy. Katarzyna mówiła cicho, wydając z siebie konkretne zdania, bez zbędnych słów. Wszystko było takie oszczędne. Dowiedziałem się ze kierujemy się w miejsce gdzie spotyka się grupa wilków,blisko gdzie maja swoją norę, a my idziemy na bezpieczną odległość, aby ich nie spłoszyć. Po parunastu minutach marszobiegu znaleźliśmy się w „punkcie obserwacyjnym” którym było drzewo, wysokości około sześciu metrów o rozłożystych gałęziach i grubych, solidnych konarach. Kaśka widząc moje obawy co do wdrapywania się na ośnieżone i oblodzone drzewo zrobiła to pierwsza pierwsza, dając mi znaki, abym nic nie mówił. Tym sposobem parenaście minut później znalazłem się parę metrów ponad ziemią w dziwnej pozycji na drzewie, a za izolację służyły nam stare ubrania. Wcześniej dowiedziałem się że mam zakaz używania perfum, wszystkiego co wydaje jakąś woń, która może wypłoszyć wilki. Przez parę minut nic się nie działo, ale nagle Katarzyna podała mi lornetkę pokazując wzrokiem miejsce na które mam spojrzeć. Spojrzałem i o mało nie spadłem z drzewa. Po raz pierwszy w życiu zobaczyłem prawdziwego wilka, a właściwie wilczka – małą kuleczkę która z daleka wyglądała jak piesek. Po paru chwilach pojawił się drugi wilczek – domyśliłem się że to jest rodzeństwo, a potem wilczyca która bacznie obserwowała teren jakby szukając potencjalnego niebezpieczeństwa i gotowa od razu stanąć w obronie własnych maleństw. Jęknąłem z wrażenia, gdy zobaczyłem w wilkach pewną dostojność. Ich miękkie poruszanie się, ich bieganie miało coś z godności królewskiej. Nie potrafiłem tego opisać, ale nigdy wcześniej się z czymś takim nie spotkałem. Zerknąłem na Kaśkę, która coś notowała w małym notesiku w czarnej, skórzanej oprawie. 
- Co piszesz? – zapytałem szeptem bardziej z poczucia że cisza jest zbyt długa. 
- Opisuję życie wilków. Zobacz na Spartakusa…- szepnęła
- Na Spartakusa? – zapytałem nieco zdziwiony, jednocześnie chłonąc obrazki przez okulary lornetki. 
- Zapomniałam ci powiedzieć Piotrze…Ja znam te wilki, każdy z nich ma nadane imię… – odpowiedziała szczegółowo opisała mi po czym je poznaje i że imiona pasują do cech charakteru. 

Obserwując zwierzęta nie zobaczyłem jak szybko płynie czas, ale około południa poczułem głód. Kasia dała mi znak pokazując zegarek że, za paręnaście minut kończymy. I jak za zawołanie mniej więcej po dziesięciu minutach zwierzęta nagle zniknęły. Kasia uśmiechnęła się dając ręką znak do powolnego zejścia z drzewa. Wracaliśmy w milczeniu, ciągle miałem w głowie to co widziałem. Godzinę później po skromnym obiedzie opowiedziałem Kasi że chyba rozumiem jej fascynację, a Katarzyna że ona kocha te zwierzęta, ale nie wszystko widziałem. Nie wiedziałem o czym mówi, ale ją rozumiałem i czułem że ma coś w zanadrzu. Nie myliłem się. Do wieczora rozmawialiśmy o wilkach, tak jakby inne tematy nie istniały. Wcześnie rano musiałem wracać do Krakowa, dlatego położyłem się wcześniej. Kasia uśmiechając się powiedziała, abym się nie bał, gdy nagle coś się stało. Nie chciała mi powiedzieć co ma na myśli. Ja sam miałem się o tym przekonać w krótkim czasie. 

Nagle obudził mnie jakiś szmer. Ciemności były nieprzeniknione, ogień w prowizorycznej kuchence już dawno wygasł, a ja słyszałem tylko ciche pochrapywanie Kasi zza cienkiej ściany. W tym momencie usłyszałem przeraźliwe wycie, które zmroziło mnie do szpiku kości. – To wilki…o Jezu…zaraz nas zaatakują…- biłem się z myślami wściekły że Kaśka ciągle śpi,a może tylko udaje? – Nie będę udawał że się nie boję – pomyślałem odsuwając kotarę która zastępowała drzwi i za którą spała Kasia. 
- Kacha, śpisz? – zapytałem czując że słowa ledwo przechodzą przez moje gardło. 
- Co się stało? – zamruczała podnosząc głowę i otwierając półprzytome ze snu oczy. 
- Jak to co? – chciałem krzyknąć z wściekłości…. 
- Wilki, zaraz wejdą do środka..nie słyszysz? – rzuciłem spanikowany do granic możliwości. 
Kaśka nic nie mówiła tylko parzyła na mnie, a po chwili wybuchnęła śmiechem. 
- Tak, bardzo śmieszne. A może zwariowała ze strachu ? – zastanawiałem się gorączkowo, zauważając że to wycie nawet przestaje mi przeszkadzać. Obserwowałem Kaśkę ,a w myślach pojawiła się chęć wezwania psychiatry, ale gdzie ja znajdę w lesie psychiatrę?
- Siadaj – Pokazała mi miejsce przy swoim łóżku. 
- Siadaj i słuchaj… – dodała nie przestając się śmiać. Skierowałem się jak potulny baranek we wskazane miejsce i usiadłem na brzegu łóżka wlepiając wzrok w kawałek grubego koca. 
- Posłuchaj. Wycie wilków i podchodzenie pod ludzkie siedziby jest naturalna i nie ma w tym nic złego. Wilki nie zaatakują, nie czyhają na nasze życie, a nawet więcej…uważam że chcą nam coś powiedzieć. Gdybyś przebywał z nimi więcej być może byś odkrył w tym jakiś mistycyzm? Tego nie wiem. Co najwyżej zaatakują zwierzęta domowe, ale to też jest raczej rzadkość. Przecież są ważnym elementem ekosystemu. Nie ma czego się obawiać. One same się boją , są coraz bardziej osaczone, ludzie na nich polują i powstają nowe historie o porywaniu dzieci przez wilki i inne bzdury. A wilk nie potrafi się obronić… 

Kaśka opowiadała a ja wsłuchałem się w to wycie i było w nim coś z bólu, a przez chwile nawet wydawało mi się że usłyszałem prośbę o ratunek. Do rana nie zasnęliśmy. Wycie zakończyło się grubo po trzeciej nad ranem, a ja godzinę później byłem gotowy do wyjścia, aby zdążyć na pierwszy autobus do Krakowa. Wiedziałem jedno…jeszcze wrócę. Do takich miejsc się wraca, a ja chyba zaczynałem rozumieć intencje Katarzyny i przestałem ją brać za nieszkodliwą wariatkę.
Łąka umarłych

  • RSS